Ciemnymi ulicami
Szary zmierzch kroczy.
Unosi się opada,
Wiruje z wiatrem,
Zagląda ludziom w oczy.
Toczy splątaną mgłę
Między latarniami,
Tłumiąc ich blaski
Pokrywa ulice cieniami.
Zatapia się w rzece,
Przysiada pod drzewami,
By wtopić się w noc
Uściskiem zakochanych.
17.01.2014