Chodzą ulicami, mocno przytuleni Wierzą, że uczucia ich nic nie odmieni. Zapatrzeni w siebie, złączeni miłością Wszystko znika, nie istnieje - jest nicością. Zakochanych Amor skrzydłami osłania, Oplątuje złotą nicią - skłania do kochania. Miłość choć podnieca najbardziej w młodości Uskrzydla i cieszy do późnej starości. Odcieni ma wiele i każda piękniejsza, I nie ma znaczenia ostatnia czy pierwsza. Niech trwa i otacza nas aurą dokoła A każdy z niej czerpie ile unieść zdoła.