Czarny fortepian, płonące świece,
Z klawiszy płynie melodia.
Pachnie maciejką, barwną malwą,
Która zagląda do okna.
Słychać szum wierzby rosochatej,
Pluski płynącej wody
I ciche, smętne odgłosy,
Płynącej z serca tęsknoty.
Rozbrzmiewa nagle grzmiąco,
Jej ton do boju wzywa.
To znowu lekko zwalnia
I wzdycha nieszczęśliwa.
Płyną melodie i pieśni,
Każda do wnętrza dociera.
Zostaną z nami na zawsze,
Piękne utwory Chopina.
13.12.2009