Tańczący wiatr rozkołysał drzewa.
Porwał do tańca czupryny zielone,
Zataczał koła i gałęzie zrywał,
Pochylał drzewa w głębokim ukłonie.
Z szumem przeleciał nad domami,
Z balkonów kwiaty zrywał.
I tak jak nagle się pojawił
Ucichł – zmęczony odpoczywał.
5.08.2008