Pragnienia…
Szliśmy gdzieś w przestrzeni
Przytuleni mocno,
Zasłuchani w serca bicie,
W jego czuły cichy rytm,
Miłością zaczadzeni.
Marzyliśmy w głębi, skrycie
By porwał nas jej wir.
Snuł się dokoła woal namiętności,
Jak mgła nas otaczał, zespalał.
Upajał rozkoszą, darami miłości
Szaleństwa wyzwalał.
I choć schyłek życia
Zagląda nam w oczy,
Wciąż tkwią w nas pragnienia,
By doznać raz jeszcze
Miłosnej rozkoszy.

         12.12.2013r