Marzenia
 
   Świec płomyki, lampka wina
   I z kominka trzaski,
   Cichy motyw tęsknej pieśni,
   Tańczące odblaski.
   
   W wolnym rytmie płyną chwile,
   Snują się marzenia,
   Gdzieś ulećcie hen daleko
   Aż do zatracenia.
   
   Już dogasa płomyk świec
   I cichnie melodia.
   Szkło kieliszka mieni się -
   Opróżniony do dna.
   
   I odchodzą w dal marzenia
   Wspomnienia zostają,
   Piękne chwile uniesienia,
   Które nas zmieniają.