Szelest liści pod stopami, słońcem pozłacanych I tańczący wiatr we włosach jesiennym kankanem. Na klombach kwiaty zdobią jeszcze park, Na ławkach nie ma parek zakochanych. Ucichł już dawno letni gwar, Alejką chodzą ludzie zadumani. Nadszedł czas wspomnień z minionego lata, Pełnego słońca i westchnień miłosnych, One pomogą przetrwać mroźną zimę - Czekać cierpliwie przyjścia nowej wiosny.