Przycupn±ł za oknem Cichutko spadł. Pozostał po nim Niewielki ¶lad. Uleciał do góry, Wiruje senny Niesiony wiatrem Złoty li¶ć jesienny. Pobłyskuje w słońcu To w dół nagle spada. Osiada na ziemi Ta barwna kaskada.