Bajeczne kształty, zwidy, figury,
Suną po niebie pierzaste chmury.
Lekkie i zwiewne wróżą pogodę,
Ogromne, ciężkie przynoszą wodę.
Zjawy, miraże, kłębów obłoki,
Tworzą krajobraz piękny, szeroki.
Bielą błękity na nieboskłonie
W puszystym wnętrzu wszystko utonie.
Puszysta nicość otula ziemię
Z wiatrem wyrusza w dalsze przestrzenie.
Płynie i płynie, tak wciąż bez końca
Raz bliżej ziemi, raz bliżej słońca.