Chandra
 
Mrok mnie ogarnia całą,
Mackami chandra dusi.
Pragnę przerwać tę pętlę
I ciężar z ramion zrzucić.
Myśl skołataną uwolnić,
By wyjść z uścisku chandry
Nie błądzić po manowcach
Ułudnej wyobraźni.
Powracam wolno do ludzi,
Do spraw pogubionych…
Życie wciąga w swój wir,
Wraca świat urealniony.
Powracają wspomnienia
W nich ciepły słońca blask.
Budzę się z uśpienia 
By gonić stracony czas.

                 19.10.2009