Nałęczów jeszcze raz
14.06 do 5.07.2016 r.
Powitał nas słońcem, Uśmiechem ludzi, Krzykiem gawronów, Który nas budził.
Tym razem pojechaliśmy tam, na turnus rehabilitacyjny, po mojej operacji serca. Przyjął nas
Kolejowy Szpital Uzdrowiskowy na skierowanie Kliniki Kardiochirurgii z Anina. Mieliśmy
zapewnione bardzo dobre warunki lokalowe, przemiłą pomoc lekarska i pielęgniarską. Po wstępnych badaniach otrzymałam 6 zabiegów wspomagających mój osłabiony organizm. Zaczęło się codzienne, od 8 do 13, chodzenie na zabiegi, a po obiedzie spotkania towarzyskie, spacery. Nałęczów centralnie nie zmienił się. Chodziliśmy znanymi uliczkami, parkowymi alejkami podziwiając piękno starego parku. Wzbogacił się on o kilka stylizowanych rzeźb z białego kamienia, które stały się ozdobą trawników. W czasie naszego pobytu odbywał się Festiwal Nocy Świętojańskiej, a na nim, całkiem udane pokazy zespołów młodzieżowych z okolicznych szkół. Zawitała też trójka aktorów Operetki Gliwickiej, dając koncert melodii i pieśni operetkowych. Korzystaliśmy z tych imprez by wypełnić wolny czas, który pozostawał nam gdy nie graliśmy w brydża z zakolegowanym, pięcioosobowym sympatycznym zespołem. Trzy tygodnie minęły szybko i podreperowani wróciliśmy do domowych pieleszy.
Nałęczów