Łazienki Królewskie
19.05.2011 r.
Piękna pogoda skusiła mnie i wyciągnęła z domu do Łazienek Królewskich. Szłam znanymi alejkami, wchłaniając zapachy bujnie rosnących kwiatów, liczyłam kaczki pływające po stawie. Park żył. Rozbrzmiewał głosami bawiących się dzieci, krzykiem pięknych, wolno poruszających się pawi. Mijałam grupy wycieczkowe ludzi starszych, młodzieży, którzy kroczyli za przewodnikiem. Na ławeczkach siedzieli ci, którzy kontemplowali piękno otaczającej przyrody, czytali książki, gazety, albo gawędzili przyjaźnie. Starałam się uchwycić i wczuć w nastrój tego królewskiego ogrodu pełnego zieleni i pamiątek.
Łazienki