Inowrocław
21.07 – 11.08.2016
Inowrocław, Inowrocław Znany w całym naszym kraju. Dobry klimat i solanka Zdrowie przywracają.
Szczęśliwym trafem, po dwóch latach oczekiwania, dostaliśmy skierowanie do sanatorium Oaza w Inowrocławiu. Tu jeszcze nie byliśmy, a słysząc od znajomych achy i ochy o tej miejscowości i jej walorach leczniczych, ucieszyliśmy się bardzo. Dojechaliśmy bezpośrednim, wygodnym PKS prosto na smaczny obiad. Dzięki sprawnej organizacji zakwaterowanie odbyło się szybko i po rozpakowaniu naszych bagaży w przytulnym pokoju zaczęliśmy zwiedzać Oazę, by pewniej się poruszać w jej wielu pomieszczeniach:stołówka,gabinety lekarskie, zabiegowe, kawiarnia. Obiekt bardzo duży, czteropiętrowy z pokojami wyposażonymi we wszystko co potrzebne: telefon, telewizor, radio, lodówkę, wygodne łóżka do spania. Było nam wygodnie i miło.
Baza bardzo bogata i wszystko na miejscu. Następnego dnia odbyły się badania lekarskie, przydział zabiegów. Teraz był czas na spacer do pięknego parku. Teren bardzo rozległy zapewniający kuracjuszom rozrywkę: koncerty w muszli koncertowej,w kawiarni taneczne popołudnia i wieczory. Zawsze było gwarnie i wesoło. Pogoda sprzyjała wycieczkom, które organizował PTTK. Było ich dużo, my wybraliśmy Kruszwicę i rejs statkiem po Gople. Piękne, jedno z większych jezior w rejonie Kujaw. Chodziliśmy na koncerty organizowane przez miasto, potańcówki w naszym sanatorium. Był też wieczór poezji, na którym prezentowałam swoje wiersze. Wieczorami wielokrotnie graliśmy w brydża - mieliśmy stała, sympatyczną czwórkę entuzjastów tej gry. Ale i zwiedzaliśmy miasto, zachowane jego stare domy o pięknej architekturze w centrum i nowe budownictwo typowe dla blokowisk. Czas mijał szybko i ciekawie. Dużą niespodzianką i atrakcją była ekipa filmowa, która kręciła film dokumentalny,jak kuracjusze spędzają wolny czas w sanatorium. Leczyliśmy się, ale i bawiliśmy świetnie. Czuliśmy sympatię personelu i ich troskę o nasze dobre samopoczucie.
Inowrocław