Ciechanowiec

18.07.2013 r.

    Aura zapowiadała się w końcówce tygodnia dobrze, więc zdecydowaliśmy się na kolejny wyjazd w Polskę. Tym razem z gronem miłych znajomych z naszego osiedla, których wprowadzałam w tajniki organizacji tych naszych spółdzielczych wypraw. Cieszyliśmy się tą wspólną jazdą, bo nie często się spotykamy, choć mieszkamy w tym samym osiedlu. Tak to bywa gdy emeryci są aktywni i realizują swoje plany. :-) Ciechanowiec ujrzeliśmy w blasku słońca, tonący w zieleni. Miasto oglądaliśmy, z przewagą, przez szybę autokaru, ale zrobiło na nas miłe wrażenie. Celem naszej wycieczki był Zespół Pałacowo – Parkowy w Nowodworach, na którego rozległym terenie urządzono: skansen wsi z Podlasia, Muzeum Rolnictwa, Muzeum Pisanki, Muzeum Weterynarii.
Oglądając wnętrza starych, umeblowanych chat, wyposażonych w sprzęty tamtego okresu, odnosiliśmy wrażenie, jakby nadal były zamieszkałe. A w przypałacowej wozowni stare narzędzia rolnicze: brony, pługi, siewniki, młockarnie, żarna, uzmysłowiły nam jak ciężka musiała była kiedyś praca na wsi: w domu i w polu. Bardzo miło zaskoczyło nas Muzeum Pisanki, jedno z dwóch, które znajdują się w Europie -drugie w Kołomyi. Tam, cieszyły nasze oczy przepięknie, artystycznie wykonane pisanki. Cacuszka: malowane, oklejane papierem, materiałem, zdobione brokatem, z portretami zasłużonych postaci. W powrotnej drodze zatrzymaliśmy się na mały przerywnik w Liwie, gdzie stoi duży Zamek Zbrojownia z XV. Podziwialiśmy jego potężne mury, ale nie mogliśmy obejrzeć bogatych zbiorów broni, był w tym czasie zamknięty dla zwiedzających.
Z nowymi wrażeniami i mocnym postanowieniem dalszych wojaży wracaliśmy do domu.

Ciechanowiec