Polityka 2026-09
Rząd wytoczył działa i dał ognia. Na poligonie pod Warszawą, w obecności premiera Tuska i ministra obrony Kosiniaka-Kamysza wojskowi użyli części uzbrojenia, które – w wielkiej ilości – chcą kupić z europejskiej pożyczki. Było głośno i widowiskowo, bo widok armat, dronów, wozów bojowych i uzbrojonych robotów ma zawładnąć opinią publiczną w boju o najważniejszy projekt obronny. przemówiły nie tylko przeciwlotnicze armaty, ale i twarde liczby. Minister finansów wreszcie pokazał wyliczenia, których nie było w projekcie ustawy. Widać wyraźnie, że nie ma tańszej pożyczki na rynku, a niewielka z pozoru różnica kilku punktów procentowych na korzyść SAFE przekłada się na dziesiątki miliardów (36 do 60) budżetowych oszczędności w całym okresie spłaty. Generałowie i ministrowie nie wychodzą z mediów – tłumaczą, że nie ma takiej siły, by na SAFE najbardziej nie skorzystał polski przemysł, a żadna
Bruksela nie układała nam listy zakupów.
Ale w tej bitwie coraz mniej chodzi o fakty. Za to coraz bardziej liczy się to, kto kogo pokona na politycznym polu walki. Dlatego lider PiS mówi o „niemieckim bucie”, który przygniecie Polskę, a jego towarzysze gardłują, że pominięto amerykański sprzęt, ich zdaniem najlepszy na świecie.
Jarosław Kaczyński zwykle używa argumentum ad Germanum, gdy jemu i jego partii grozi kryzys. Wściekły atak na SAFE pod hasłem nowego wstawania z kolan ma przykryć brutalną walkę frakcji wewnątrz partii i spadające notowania.
Hasło buy American to polski front wojny, jaką z europejskimi regulacjami toczy administracja Donalda Trumpa. W tej atmosferze ustawa wprowadzająca bankowy fundusz SAFE (ale, co ważne, nieprzesądzająca o samej pożyczce) trafi z Sejmu do prezydenta. Za kulisami słychać, że Nawrocki byłby skłonny ją podpisać, gdyby rząd dał mu szansę zdobycia punktów – wpisania jego poprawek czy dania mu symbolicznego nadzoru. To warunki trudne, bo senatorowie koalicji tydzień temu odrzucili większość postulatów głowy państwa. Pałac nieoficjalnie zarzuca Tuskowi, że fiasko ustawy widzi jako „polityczne złoto”, bo odpowiedzialność spadnie na prezydenta i prawicę.
Generałowie, którzy murem stoją za SAFE, podejmą być może ostatnią szarżę na nadchodzącej odprawie zwierzchnika sił zbrojnych z dowódcami i kierownictwem MON. Ale eskalacja sprawia, że weto wydaje się bardziej niż prawdopodobne. (MŚ)