Kilka wpisów

Poniżej kilka cytatów, których treść bardziej lub mniej świadomie, zawsze wyznawałem i podzielam nadal.W nawiązaniu do mojej niechęci do ortodoksów.

Z książki Frederica Martela „Hipokryzja i władza w Watykanie. SODOMA”.       Str. 97.

Franciszek wreszcie znalazł swoją formułę. „Za rygoryzmem zawsze jest coś ukrytego, w wielu przypadkach podwójne życie”.Zdanie to skrócone dla większego efektu, będzie często powtarzane przez jego otoczenie: „Rygoryści wiodą podwójne życie”. I choc nigdy nie wymienił żadnych nazwisk, nietrudno odgadnąć, o których kardynałów i prałatów chodzi.


O niszczeniu państwa praworządnego przez PIS.

Z felietonu „Pisi koci łapci” Ludwika Dorna w POLITYKA nr 26 (3216), 26.06-2.07.2019

Rzecz polega na tym, że służby traktują organy ochrony prawa jak wrzód na tylnej części ciała i nie należy się im dziwić. Oni walczą ze złymi ludźmi, a „obrońcy praw” wtrącają się i brzęczą, że ci źli ludzie też jakieś prawa mają. To jest naturalny konflikt. Jako minister spraw wewnętrznych brałem udział w formalnych, a przede wszystkim nie­formalnych dyskusjach dotyczących dyrektywy UE w sprawie „retencji danych” czyli okresu przechowywania przez służby danych doty­czących połączeń telefonicznych. Wszyscy moi odpowiednicy, także z Europy Zachodniej, przy szklaneczce whisky tryskali jadem (tym bardziej stężonym, im szklaneczek było więcej) pod adresem „obroń­ców praw człowieka”. Ale jednocześnie wszyscy w gronie ministrów uznawaliśmy, że nasi przeciwnicy mają swoje racje, rzecznicy obrony praw człowieka i ochrony danych osobowych są takim samym jak my elementem struktury konstytucyjnej i musimy ich szanować i wcho­dzić z nimi w przetarg. Przeciągamy z nimi linę, chcemy jak najdalej przeciągnąć ją na naszą stronę, ale nie kopiemy naszych przeciwni­ków w słabiznę i traktujemy ich z szacunkiem. Robimy to dlatego, że jeśli my nie uznajemy ich prawa do przeciągania liny, to nie uznajemy też własnego prawa do przeciągania liny w ramach wspólnie uzna­wanej struktury konstytucyjnej. A jeśli jej nie uznajemy, to nie uznaje­my własnej pozycji w niej. Otóż wypowiedź inspektora Ciarki oznacza w dziedzinie ochrony praw obywatelskich tyle: olewamy RPO, bo nie ma uznanej struktury konstytucyjnej. Jest tylko władza PiS i władza służb. Zadaniem RPO jest przyklaskiwanie policji, że gnębi złych ludzi, pokazując na fejsiku, jak przesłuchuje się ich w majtach.

Pozostaje odpowiedź na pytanie: czy jest to pisowski masterplan wprowadzenia autorytaryzmu w Polsce? Moja odpowiedź jest pesymistyczna: żadnego masterplanu nie ma. PiS niszczy państwo praworządne nie intencjonalnie, ale wegetatywnie. Tak żyje, tak oddycha, inaczej nie potrafi.

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *