Państwo szyte pod Srebrną? Spróbujmy sobie wyobrazić, że PiS zmienia kraj tak, by zadbać o swój własny biznes

  Roman Imielski 

To brawurowa publicystyczna teza. Ale co, jeśli jednym z głównych celów rządów PiS jest po prostu biznes deweloperski? Budowa 190-metrowego wieżowca – pomnika braci Kaczyńskich – który byłby dla PiS finansowym perpetuum mobile?

Ujawnione przez „Wyborczą” taśmy Jarosława Kaczyńskiego pokazują go z innej niż dotychczas strony. To biznesmen pełną gębą, sprawnie poruszający się w gąszczu przepisów, spółek i możliwości kredytowych na miliardowe sumy. No i twardy negocjator – nie pali się, by zapłacić Geraldowi Birgfellnerowi, biznesmenowi z Austrii, który przygotowywał budowę wieżowca K-Towers. Udział spółki Srebrna – biznesowej perły w koronie środowiska PiS – w tej inwestycji ukrywano jak najdłużej.

Należąca do spółki działka w centrum Warszawy to najważniejszy majątek tego środowiska. Właśnie na niej mógłby powstać biurowiec przynoszący ogromne zyski.

Przeprowadźmy eksperyment i wyobraźmy sobie, że PiS od trzech lat zmienia kraj także po to, by tę skarbonkę napełnić.

1 | Nowy konserwator zabytków. W 2017 r. wojewoda powołał nowego mazowieckiego konserwatora zabytków – prof. Jakuba Lewickiego, historyka sztuki z UKSW. W 2014 r. napisał on dla Srebrnej opinię na temat pozostałości fabryki kotłów Bormann i Szwede, znajdujących się na działce należącej do spółki. XIX-wieczny budynek był nie do ruszenia, bo figurował w ewidencji zabytków. Lewicki jednak uznał, że nie ma on wartości historycznej, artystycznej i naukowej. Nie ukrywał, że przyczynił się do tego właściciel, który przerobił wnętrza i elewację dawnej fabryki. Stołeczny konserwator wykreślił więc budynek z rejestru. Droga do stawiania wieżowca stanęła otworem. W 2016 r. Lewicki odebrał od prezydenta Dudy tytuł profesora, a konserwatorem został bez konkursu.

2 | Zamach na regionalne izby obrachunkowe. Srebrna od dawna nie może zdobyć warunków zabudowy – dokumentu uprawniającego do rozpoczęcia inwestycji. Warszawski ratusz nie chce w rejonie ul. Srebrnej 190-metrowego biurowca (co najwyżej 30-metrowy). W 2017 r. PiS przygotował jednak nowelizację ustawy o RIO – organach badających, czy gminy wydają pieniądze zgodnie z prawem. Projekt przewidywał m.in. zmianę wyboru prezesa izb (powołanie przez premiera na wniosek szefa MSWiA) i dawał izbom prawo do oceny gospodarki finansowej samorządów nie tylko pod kątem legalności, ale również gospodarności i rzetelności. Czy po tej zmianie RIO mogłaby orzec, że odmowa wydania „wuzetki” Srebrnej to właśnie finansowa niegospodarność i nierzetelność?

Ustawę szykowano i uchwalono w czasie, kiedy prezes Kaczyński zaczął spotykać się na Nowogrodzkiej z Birgfellnerem. Nowe prawo po protestach zawetował prezydent. PiS chce jednak do sprawy wrócić.

3 | Odkupienie Pekao SA za blisko 10,5 mld zł. Umowa o zrepolonizowaniu banku została podpisana z włoskimi właścicielami pod koniec 2016 r., lecz ostateczne przejęcie pakietu kontrolnego nastąpiło w czerwcu 2017 r. Czyli gdy Austriak spotykał się z Kaczyńskim. Prezesem Pekao został Michał Krupiński, „złote dziecko PiS”, zaprzyjaźniony z Witoldem Ziobrą, bratem Zbigniewa. To Pekao miało dać Srebrnej 300 mln euro kredytu na budowę wieżowca. A „złote dziecko PiS” przyjeżdżało na Nowogrodzką i uzgadniało szczegóły finansowania.

4 | Zatrzymanie ustawy o jawności życia publicznego. Wielki projekt lansowany w 2017 r. przez Macieja Wąsika, zastępcę koordynatora służb specjalnych, miał być powszechną lustracją majątkową i narzędziem w walce z korupcją. Jak ustaliła „Rzeczpospolita”, prace nad ustawą zostały zamrożone na przełomie 2017 i 2018 r., gdy zapadały kluczowe decyzje o inwestycji Srebrnej. Jeden z przepisów mówił zaś, że posłowie nie mogą pełnić funkcji w jakichkolwiek spółkach prawa handlowego, zarządzać taką działalnością, a nawet być przedstawicielem lub pełnomocnikiem. Kaczyński natomiast został pełnomocnikiem Srebrnej (w imieniu Barbary Skrzypek, słynnej „pani Basi”, która ma niewielkie udziały w spółce) i dzięki temu brał udział w podejmowaniu decyzji na walnym zgromadzeniu wspólników 2 lutego 2018 r. Zapadła tam jedna decyzja – Srebrna wchodzi w projekt deweloperski K-Towers.

5 | „Reforma” sądownictwa. Sądy rozstrzygają spory prawne dotyczące własności gruntów czy działalności spółek. Wyobraźmy sobie, że np. w przyszłym roku PiS udaje się zyskać taką presję na sądy, że zaczynają wydawać wyroki zgodne z oczekiwaniami władzy.

Do tej pory jeden wyrok już zapadł, akurat korzystny dla Srebrnej. Naczelny Sąd Administracyjny zajął się jedną ze spraw dotyczących roszczeń, jakie dawni spadkobiercy mają do części działki przy ul. Srebrnej. Wydał wyrok korzystny dla spółki – zwrotu nie będzie. Takich spraw jest jeszcze kilka, choć nie wszystkie są na etapie sądowym.

6 | Nadmierna inwestycja w kandydaturę Patryka Jakiego. Na taśmach prezes PiS przyznaje, że kandydat Zjednoczonej Prawicy na prezydenta Warszawy nie ma większych szans na zwycięstwo. Ale nie przeszkadza to partyjnej machinie – oczywiście za zgodą „szarego posła” – zainwestować w Jakiego niesamowite pieniądze, czas antenowy w mediach narodowych itd. Gdyby Jaki wygrał, do wybudowania K-Towers byłoby znacznie bliżej, co sam kandydat przyznał na Twitterze po opublikowaniu przez nas nagrań. Wiceprezydent stolicy Paweł Rabiej zapytał: „Więc o to chodziło i taka była stawka w wyborach w Warszawie – wygrać, żeby postawić partyjny wieżowiec?”. Jaki odparł: „Tak, bo wiedzieliśmy, że jak przegramy, to nie będzie w Warszawie wieżowców”.

No więc zapytam: przypadek? Nie sądzę, proszę państwa, nie sądzę…

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *